Jeszcze jedna dyskusja

Nie wiem, co o tym sądzić: http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/medyczna-marihuana-debata-kobiet-w-tvn24-bis,688658.html Bo niby dyskusja konkretna i rzeczowa. Ale…

W dyskusji o medycznej marihuanie oczywiście nie mogło zabraknąć Monaru, no bo jak: rozmawiać o ciężkim (śmiertelnym!) narkotyku bez Monaru?

Pani terapeutka dziwnie mocno entuzjastyczna. Ale nie, nie zdążyłem się jeszcze za bardzo zadziwić, a tu wszystko wraca we właściwe koleiny: pani terapeutka ostrzega przez używaniem marihuany przez nieletnich. Stwierdzenie całkowicie słuszne, ale zupełnie niepasujące do tej konkretnej rozmowy. Ni przypiął, ni przyłatał. No, ale to jednak zrozumiałe: ciągnie wilka do lasu.

I jeszcze jeden babol pani terapeutki: według niej sprawa MM ruszyła wtedy, gdy pojawiła się ludzka twarz – twarz p. Kality. Faktycznie, gdy prokurator postawił zarzuty chcącemu pomóc choremu ojcu Kubie Gajewskiemu, ludzkiej twarzy nie było. Gdy 15 lat zaczęło grozić także państwu Dołeckim, też widocznie obecności twarzy nie stwierdzono. Dopiero musiał przyjść Kalita, żeby dać twarz. Pani terapeutka ma chyba kiepski software do wykrywania ludzkich twarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.