Ludzki prezydent

W amerykańskim internecie natknąłem się na artykuł mówiący o tym, że prezydent Obama właśnie ułaskawił 22 osoby skazane za posiadanie bądź uprawę marychy. A wcześniej ułaskawił jeszcze inne.

To na pierwszy rzut oka dobra, optymistyczna wiadomość. Na drugi jednak chyba nie za bardzo. Bo jaki sens ma utrzymywanie prawa, na mocy którego sądy masowo skazują ludzi na więzienie, a potem prezydent masowo (no, nie tak masowo, ale jednak) ułaskawia?

Czy od stwierdzenia „mamy rozsądnego prezydenta” nie byłoby o wiele lepsze stwierdzenie „mamy rozsądne prawo”…?

Powyższa uwaga dotyczy nie tylko Stanów Zjednoczonych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.