Nareszcie!

Włączam dziś rano komputer, przeglądam wiadomości, a tu taka niespodzianka! Pani Kopacz zapowiada liberalizację prawa marihuanowego! Wiedziałem, że prędzej czy później do tego w Polsce dojdzie, ale że tak szybko, to dla mnie zaskoczenie.

To znaczy… może wyjaśnię poprzedni akapit. Po pierwsze, nie słyszałem samej premier, opieram się na materiale z Frondy. Po drugie, premier nie powiedziała wprost, że będzie liberalizować prawo marihuanowe (gdyby tak powiedziała, to na pewno Fronda, którą o przychylność dla marihuany trudno podejrzewać, raczej by to odnotowała). Pani premier powiedziała: „Chcę propagować wśród Polaków szeroko pojętą wolność„. Pomyślmy: skoro szeroko pojętą, to na pewno nie chodzi jej o złagodzenie przepisów sekujących osoby palące jej ukochane papierosy. To by była wolność pojęta wąsko. A skoro ma być wolność pojęta szeroko, to znaczy, że będzie chodziło o wszystkie przejawy nieuzasadnionego jej ograniczania. Marihuana jest od wielu innych substancji, w tym legalnych, o wiele mniej szkodliwa (dla użytkownika i dla społeczeństwa – jest temu poświęcona większość Odkłamywania, jest o tym mój starszy wpis blogowy, a zatem jest dla mnie oczywiste, że zapowiedziane poluzowanie smyczy będzie dotyczyło również Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Cieszmy się zatem i miejmy nadzieję, że stosowne zmiany prawa zostaną dokonane niedługo, zanim się pani premier odwidzi.

kopacz-palaczChociaż… Przed opublikowaniem tego tekstu zacząłem jeszcze raz zastanawiać się nad wypowiedzią p. Kopacz i doszedłem do wniosku, że chyba dokonałem nadinterpretacji jej słów. Bo przecież nie powiedziała, że da Polakom wolność. Powiedziała, że chce (chcenie do niczego nie zobowiązuje), a więc – że chce propagować wolność, nie dawać ją obywatelom. Propagować, czyli na przykład opowiadać, jak fajnie jest, gdy się żyje w wolnym kraju. Propagowanie, tak samo jak chcenie, do niczego nie zobowiązuje: ileż to idei propaguje partia pani premier – i…?

Odszczekuję to, co napisałem na początku. Nie wychodźcie z blantami na ulicę. Jeszcze nie.

2 thoughts on “Nareszcie!

  1. Uwielbiam Pana czytać – książki to zakup roku, artykuł w fokusie b. dobry (chcialo by sie więcej, ale rozumiem ze to kwestia targetu gazety). Wspaniale rozpoczął Pan seminarium w Oławie (polecam wszystkim, na youtube!). Dziękuję! Nawet wpis pod którym komentuję dał dużo radości i paradoksalnie nadzieję, że może wkrótce, jak w cywilizowanym świecie, będę mogł leczyć się tym, co mi naprawdę pomaga:)

    • Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko nisko skłonić głowę w podzięce za miłe słowa.

      Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.