Głos aptekarza

W odróżnieniu od polskich lekarzy, farmaceuci wydają się być zdecydowanie otwarci na medycznie stosowaną marihuanę. Dlatego z zainteresowaniem przystąpiłem do lektury rozmowy z jednym z członków Naczelnej Rady Aptekarskiej. Już ponad rok temu wypowiadał się na ten temat, założyłem więc, że się zna. No i faktycznie, mówi rozsądnie, ale… Oto moje trzy uwagi:

… leczenie migreny medycznymi konopiami – szczerze przyznam – może gdzieś jest spotykane, ale ja się z tym nigdy nie spotkałem.

Upsss. Uporczywe, słabo reagujące na farmaceutyki migreny są u wielu chorych bardzo skutecznie leczone przy pomocy marihuany. Co ciekawe, w wielu przypadkach potrzebne są bardzo niewielkie jej ilości (słyszałem o przypadku kobiety, u której 2-3-krotne zaciągnięcie się eliminowało objawy choroby na kilka dni).

Czy ten specyfik będzie odurzający? Proporcje będą następujące THC 19 proc. +/- 10 proc., CBD<1 proc. Z tego, co mi wiadomo, te proporcje są nieatrakcyjne dla osób, które chcą używać tego specyfiku w sposób rekreacyjny

Nie wiem, co pan magister rozumie tutaj przez atrakcyjność, ale takie zioło „kopa” daje bez żadnych wątpliwości. Niska zawartość CBD może jednak powodować, że nie wszystkim taki „kop” będzie smakował. Badania ankietowe prowadzone w holenderskich coffeeshopach pokazały, że największym powodzeniem wcale nie cieszy się tam marihuana najsilniej kopiąca: ulubione odmiany są silne dzięki wysokiej zawartości THC, ale mają też kilka procent CBD.

Jedna dawka zalecana przez lekarza to około 0,25 g suszu.

Zdecydowanie nie! Nie istnieje jedna zalecana dawka, odpowiednia dla każdej osoby i na każdą chorobę. Rozrzut jest tu bardzo duży: niektórym może wystarczyć 0,1 grama, inni mogą potrzebować nawet ponad 1 gram dziennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.