Religia a MMJ

Pół roku temu opublikowałem wpis wyjaśniający dlaczego, moim zdaniem, księża powinni bardzo wstrzemięźliwie wypowiadać się na temat marihuany. Tu dorzucę jeszcze garść uwag związanych z tym tematem.

1.
Jakiś czas temu zasugerowałem Telewizji Trwam/Radiu Maryja audycję na temat medycznej marihuany. Było to krótko po tym, jak w długiej, ciekawej audycji w mediach tych wystąpiła Justyna Socha ze StopNOP. Myślałem, że ojcowie, idąc pod prąd oficjalnej retoryki „szczepionki to najlepsze, co może się wydarzyć naszym dzieciom”, dają sygnał, że utarte szlaki nie są dla nich obowiązujące, że są otwarci na różne punkty widzenia, jeżeli odejście od oficjalnej linii możne oznaczać dla chorych ulgę w cierpieniu. Jeśli chodzi o medyczną marihuanę, to nie są. (Kiedyś w toruńskiej rozgłośni pewna pani doktor wygłosiła o medycznej marihuanie pogadankę tyle krytyczną, co słabą merytorycznie. Gdzieś słyszałem komentarz, że pani doktor jest bliską znajomą ojca założyciela. Gdyby te dwie rzeczy miały jakikolwiek związek, to zastanawiam się, czy jest jeszcze w Polsce miejsce wolne od wpływu znajomości…)

Dziś mamy ustawę zezwalającą na medyczny użytek marihuany, ale chorzy są dokładnie w tym samym miejscu, co parę lat temu. Propozycję zorganizowania audycji o medycznej marihuanie ponowiłem przed kilkoma miesiącami, głuche milczenie było mi odpowiedzią.

2.
W 2016 gubernator stanu New Jersey (nazywający się, nomen omen, Christie) stwierdził, że nie dopuści do zaproponowanego przez stanowy parlament rozszerzenia katalogu chorób, w których wolno przepisywać medyczną marihuanę. W szczególności nie spodobał mu się pomysł, by zioło przepisywać kobietom cierpiącym na bóle menstruacyjne. Uzasadnienie? – bo „Bóg chciał, żeby tak właśnie było„. Czyli żeby niektóre kobiety bardzo bolało. I że „nie będzie zmiany boskich planów„, bo przecież to Bóg „zesłał na kobiety bóle miesiączkowe„.

Zastanawiam się, czy jak zachoruje dzieciak pana gubernatora, to czy idzie z nim do lekarza. Bo jeśli idzie, to postępuje wyjątkowo nielogicznie i obłudnie: choroba dziecka także przecież musiała być zesłana przez Boga i jakakolwiek porada lekarska jest jawną ingerencją w boski plan.

3.
Gdyby kogoś to interesowało, to z homeopatii też należy się wyspowiadać.

4.
Odpowiedź na pytanie, dlaczego Kościół wypowiada się na te czy inne tematy dość mocno oddalone, wydawałoby się, od kwestii wiary, możemy znaleźć tutaj.

5.
I na koniec, bez dodatkowego komentarza, ekumeniczny dymek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.