„O medycznej marihuanie” – pytania do prezesa Izby Lekarskiej

Po audycji, której można posłuchać tutaj, zdecydowałem się poprosić p. Hamankiewicza o wskazanie źródeł swoich stwierdzeń. Ponieważ, jak zauważył, te badania istnieją, mam nadzieję, że pan prezes nie będzie miał problemów, żeby się nimi ze mną podzielić. A ja, zgodnie z moją zapowiedzią, natychmiast podzielę się tym z Wami.


dr Maciej Hamankiewicz
prezes Naczelnej Izby Lekarskiej

Szanowny Panie Prezesie!

Z dużą uwagą wysłuchałem audycji OFF Czarek z Pańskim udziałem (Radio Tok FM, 25 VI). Rozmawiał Pan z prowadzącym audycję dziennikarzem o marihuanie. Ten temat bardzo mnie zaciekawił, bo od pewnego czasu interesuję się marihuaną, a w szczególności jej właściwościami leczniczymi i możliwością ich zastosowania w różnych terapiach.

Przyznam, że takiej marihuany, o jakiej Pan mówił w radio, nie znałem. W moich blogowych wpisach, w wystąpieniach na konferencjach i w mediach społecznościowych oraz w moich książkach przedstawiam zupełnie inną substancję. To znaczy: niby tę samą, ale o zupełnie innych cechach. Nie ukrywam, że zmartwiło mnie to, bo wychodzi na to, że (nieświadomie i bez takiego zamiaru, ale jednak) wprowadzam moich słuchaczy i czytelników w błąd. Oczywiście nie chciałbym tego dalej robić, uczciwość wobec tej (chyba już niemałej) grupy ludzi, którzy wierzą moim słowom, wymaga ode mnie, bym swoje poglądy zrewidował i odkręcił to, co nakręciłem. Jednak ponieważ zawsze staram się robić wszystko z dużą starannością, również w tym przypadku (zwłaszcza w tym przypadku) chciałbym dojść do samego sedna i możliwie rzetelnie zgłębić te zagadnienia. Dlatego prosiłbym Pana o podanie, na jakich dokumentach (badaniach) oparł Pan swoje następujące stwierdzenia:

(2:41) (…) marihuana stanowi bramkę do dalszych uzależnień.

(2:49) (…) już dzisiaj wiemy na pewno na podstawie badań, że co najmniej 1 na 10, który ma kontakt z marihuaną trwale się uzależnia (chodzi mi o badanie stwierdzające trwałość, stąd podkreślenie).

(11:03) Amerykanie zbadali kwestionariuszami (…) 150 rodziców, których stosowało w padaczce, w bardzo ciężkich przypadkach padaczki, marihuanę. I tylko 19 rodziców odpowiedziało (…), że owszem, zauważyli jakąś zmianę w zachowaniu tych dzieci.

(12:15) Wiemy, że zapalenie jointa 1 lub 2 razy w tygodniu, w szczególności w okresie adolescencji (…) prowadzi do trwałych zmian organicznych w mózgu człowieka. Badania w Queensland wykazały, na podstawie 20 000 (…) że raz czy 2 razy zapalenie jointa w tygodniu doprowadzi do zmian organicznych w szczególności w płacie skroniowym, zanika jądro półleżące płata skroniowego, zanika ciało migdałowate, zatem w sposób trwały zanikają emocje, zanika chęć do działania.

(12:54) Badania amerykańskie poborowych (…) wskazały na to, że palenie w okresie wzrostu (…) doprowadza do trwałego obniżenia ilorazu inteligencji: IQ jest zdecydowanie niższe.

(13:28) Wiemy z całym przekonaniem, że z kolei na inne ośrodki mózgowe oddziałująca marihuana dwukrotnie zwiększa występowanie schizofrenii.

(14:02) Ale również udowodniono większą zapadalność na udary mózgu,

(dalej w tym zdaniu) (…) zawały serca,

(dalej w tym zdaniu) (…) a palenie jointów, to jest też udokumentowane, jest przyczyną, w większym stopniu nawet niż palenie papierosów, nowotworów płuc.

(14:31) To są osoby, które (…) są przyczyną (…) w dużej mierze procentowo większej niż z innymi substancjami wypadków komunikacyjnych (…)

(dalej w tym zdaniu) (…) to są osoby, które nie są w stanie ukończyć w sposób właściwy edukacji itd.

Rozumiem, że spełnienie mojej prośby może wymagać od Pana nieco pracy, ale sądzę, że warto, w końcu chodzi o dobre poinformowanie dużej grupy pacjentów i potencjalnych pacjentów. Odnalezienie materiałów chyba nie będzie dla Pana aż tak trudne, a zgodzi się Pan ze mną, że warto ich poszukać bo, jak sam Pan powiedział (14:45), „te badania mamy, one są akurat dosyć solidnie przeprowadzone”. Liczę zatem na rychłą odpowiedź. Proszę mieć na uwadze, że w gruncie rzeczy chodzi nam o to samo: o dobro pacjentów.

Z poważaniem

Bogdan Jot
autor bloga MarihuanaLeczy.pl

PS

Ponieważ odnoszę wrażenie, że sprawa interesuje bardzo już spory krąg osób, pozwalam sobie upublicznić treść niniejszej wiadomości, a ponadto z góry chciałbym prosić o zgodę na upublicznienie Pańskiej na nią odpowiedzi.

4 thoughts on “„O medycznej marihuanie” – pytania do prezesa Izby Lekarskiej

  1. No bardzo ciekawe, miejscami przerażające („zanika jądro półleżące płata skroniowego, zanika ciało migdałowate(…), zanikają emocje”). Dobrze by było, gdyby także inne witryny, zajmujące się tematyką „okołokonopną”, zamieściły Pański apel do Pana Hamankiewicza. Możemy mieć tu do czynienia z nie lada przełomem w myśleniu o tej używce. Budujące, że tak ważne stanowisko publiczne, jakim niewątpliwie jest prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, piastuje osoba kompetentna i oczytana w aktualnych badaniach -więc tym bardziej (jak i Pan) wierzę, że Pan dr Hamankiewicz przystanie na Pańską prośbę.

  2. Bardzo dobre posunięcie. Tego nie wolno tak zostawić. Czy jest jakieś prawo, na które można się powołać prosząc o takie źródła? Myślę (mam nadzieję, że błędnie), iż Pan Prezes nie odpisze na ten list. Opowiadanie tego typu tez przez osobę na takim stanowisku może być bardzo ważnym argumentem wielu ludzi, którzy tak na prawdę nie znają się na kwestii, a jedynie słuchają głosu autorytetu. Te wszystkie stwierdzenia Prezesa nie zgadzają się z większością doniesień medialnych z zagranicy, które dość uważnie śledzę. Czy możemy zrobić coś, jako czytelnicy Pańskiego bloga aby pomóc w uzyskaniu powyższych informacji?

    • Podzielam przekonanie, że p. Hamankiewicz nie odpowie. Choćby dlatego, że on przecież nie opiera swoich twierdzeń na żadnych konkretnych źródłach, lecz na obiegowych przekonaniach (które dla niepoznaki poprzedza wstępami w rodzaju „istnieją badania” czy „dowiedziono, że”). Myślę, że jedyna rzecz, jaką można zrobić, to zasypać go podobnymi do mojej wiadomościami – ale i to bez gwarancji, że go to ruszy. Odnoszę wrażenie, że on jest ponad takie zaczepki, bo przed nikim nie musi się tłumaczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.