Twierdza Bydgoszcz

Niewiele brakowało, aby w moim mieście odbyła się Sodoma i Gomora. Na Boskim Festiwalu mieli propagować marychułanę, a kto wie, jaką jeszcze inną narkomanię.

Na szczęście czujni pracownicy Urzędu Miasta wykryli podstęp i organizatorom jasno dali do zrozumienia (a organizatorzy jasno zrozumieli), że jeżeli do tej Sodomy i Gomory dojdzie, to organizatorzy mogą zapomnieć o miejskim dofinansowaniu.

Jeżeli ktoś się zastanawiał, czy na tego Boskiego iść, to pozytywny przekaz jest taki: „Iść. Jest bezpiecznie. ORMO czuwa!”.

EDIT:
Powyższe dość gorzkie słowa pod adresem Urzędu Miasta napisałem wczoraj na podstawie informacji, która okazała się nieprecyzyjna. Poproszono mnie o sprostowanie i prostuję z dużą ochotą, bo kiepsko mi było z myślą, że moje miasto jest takie zachowawcze. A tu się okazuje, że skasowanie panelu nie miało (podobno – dopisuję z ostrożności, żeby nie sparzyć się ponownie) nic wspólnego z jego zamierzoną tematyką, lecz wynikło z niedopełnienia przez organizatorów pewnych warunków natury formalnej. Jak domniemywam, panel o dowolnej innej tematyce też wymagałby dopełnienia tych warunków – i prawdopodobnie też zostałby odwołany. Czyli (podobno…) zdecydowała nie treść, lecz formalności.

A zatem: niniejszym odszczekuję i przepraszam wszystkich za niezamierzone wprowadzenie w błąd.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.